piątek, 26 sierpnia 2016

Wakacje, wakacje i po wakacjach..

Wstawanie o godzinie dwunastej,  zmarnowanie połowy dnia i przesiedzenie przed komputerem aż po pójście do łóżka - moja wakacyjna rutyna, z której (niestety) nie jestem zadowolona. Jestem na siebie okropnie zła,  ponieważ zamiast cieszyć się wakacjami ja je po prostu..  przespałam. Racja,  wyjechałam do babci,  gdzie poznałam dość ciekawe osoby ale to nie tak miało wyglądać. Miałam wstawać jak najwcześniej i iść na poranny spacer, zrobić atrakcyjne zdjęcia, cieszyć się tym, że nie muszę martwić się czy aby na pewno odrobiłam wszystkie lekcje.
Niestety, wszystko obróciło się do góry nogami a ja.. nie byłam tego zupełnie świadoma. Otrząsnęłam się dopiero dzisiaj,  gdy mama wyskoczyła do mnie z tekstem "Aniu, masz już wszystko do szkoły?"
SAAAY WHAAAT? 
Oprócz tego ołówka który znalazłam na korytarzu pod koniec roku szkolnego to trochę rzeczy mi jeszcze brakuje..




poniedziałek, 25 stycznia 2016

Rodzeństwo

Czeeeść!
Piszę tego posta pod natchnieniem krzyków mojej siostry z pokoju obok. Jak to młodsze rodzeństwo - lubi sobie mnie podenerwować. Czasami dochodzi do bardzo, bardzo mocnego stanu zdenerwowania, aż mamy między sobą niemiłe relacje. Chociaż nie ważne ile byśmy się nienawidzili - ciągle jesteśmy rodzeństwem i w głębi siebie czujemy tą ogromną miłość nawet podczas najgorszych chwil. Dokuczać możemy sobie wzajemnie całe życie, jednak inni już nie mogą powiedzieć nic złego w naszym kierunku. Oni nie kochają nas tak jak my kochamy siebie nawzajem. I w tym tkwi nasza siła. Ale co tu dużo mówić? To na razie tylko dziecko. Moja siostra ma 3 lata i w sumie to chyba w dzieciństwie byłam taka sama. Młodsze rodzeństwo zawsze pokazuje nam jakąś cząstkę siebie. Możemy spojrzeć w swoją życiową przeszłość w teraźniejszości.

"Kto ma rodzeństwo ten przeszedł niezłą szkołę przet­rwa­nia i pot­ra­fi do­cenić chwi­le ciszy oraz samotności.. "












niedziela, 17 stycznia 2016

Zimo, dlaczego się spóźniłaś?

hej!
Na początku bardzo przepraszam, że trochę (trochę, trochę) długo mnie nie było. Ale to nie dlatego, że znudziło mi się blogowanie, tylko nie miałam czasu na robienie zdjęć, na pisanie czegokolwiek. Większość czasu zjadła mi nauka i starania na dobre oceny. Ale mogę powiedzieć, że przez ten czas zmienił mi się "aparat". Nie mam lustrzanki, wciąż zdjęcia będą robione telefonem, ale ciut lepszym (Huawei P8; wtedy miałam Iphone 4). Do tego usunęłam większość postów, aby zacząć wszystko od początku.



Jak można było zauważyć - zima się w tym roku spóźniła. W grudniu można było zapomnieć o ulepieniu bałwana, a tym bardziej zjeżdżaniu na sankach. W sumie, to straciłam nadzieję, że spadnie śnieg, ale pewnego ranka, gdy wychodziłam do szkoły bardzo się zdziwiłam, bo wyszłam w zwykłych butach, a okazało się, że jednak muszę poszukać butów zimowych. Dzisiaj pewnie wyjdę, żeby pozjeżdżać na sankach z moją młodszą siostrą, ale rano nie zapomniałam o zrobieniu zdjęć:).
P.s: Obiecuję sobie, że notki na bloga będą dodawane co 4 dni. To jest moje noworoczne postanowienie, hah.








wtorek, 14 lipca 2015

Początki są trudne

heii ♥ 

Może niektórzy z Was wiedzą, a może i nie, ale nie, nie zaczynam z blogowaniem. Po prostu mam zamiar zmienić wszystko na lepsze, bo ostatnio na tym blogu posty się strasznie pomieszały, stały się nudne i za krótkie, a krótkie nie zawsze jest fajne. Postanowiłam je usunąć i zacząć wszystko od początku.


 Być może jesteś tutaj i nie masz pojęcia kim jestem? Jestem tym kim ty - zwykłym człowiekiem spełniającym marzenia. Przynajmniej starającym się. Nie mam jakiejś szczególnej pasji. Lubię podróże, grafikę komputerową i "cykanie" zdjęć naturze. Nie mam do tego jakiegoś specjalnego aparatu, ale uwierzcie, że jeśli ktoś naprawdę lubi to robić, to nawet zwykły telefon się nada. Czasami lubię włączyć nagrywanie, stanąć po drugiej stronie i porozmawiać o czymś. Poruszyć jakieś tematy,  ale nawet się powygłupiać. Następnie to montuję i wstawiam na pewną grupę na Facebook'u. Co prawda nie udostępniam tego na Youtubie, ale mam zamiar. Może nie w najbliższym czasie, ale kiedyś na pewno. Chociaż wiecie co? - nic nie planuje, bo żyję na spontanie. Nie wiem co będzie dziś, a co jutro.. Życie ciągle pokazuje mi swoje figle i daje wiele niespodzianek. Moim idolem (bo o tym też warto wspomnieć) jest Dawid Kwiatkowski. Doceniam go za to, co robi. Spełnia swoje marzenia nie zważając na hejterów..ma ogromny kontakt z fanami jak nikt inny.  Tak, tu mogą polecieć hejty, ale trudno, trzeba żyć dalej, hah:) Jeśli chodzi o moją osobę to mam wielki dystans do siebie i do całego świata; czasami aż za duży. Nie popieram ciągłego smutku i pesymistycznego myślenia. Trzeba czerpać z życia kolory i najpiękniejsze chwile, a nie złe zdarzenia, które i tak kiedyś się ulotnią z naszej pamięci. Życie jest piękne mimo niektórych chwil, które sprawiają nam wiele przykrości i smutku. Moim zdaniem dostaliśmy tak piękny dar który jest jeden i kiedyś się skończy, więc póki żyjemy róbmy to, co sprawia nam przyjemność i pokonajmy wszelkie przeszkody, bo każdy z nas jest silny, tylko musi to w sobie odkryć.
Staram się pomagać ludziom w miarę moich możliwości. Nienawidzę tego, gdy ktoś z moich bliskich jest smutny. Nawet nie lubię tego gdy źle czuje się osoba którą znam z internetu, bo wiem, że to też człowiek i też ma uczucia. Jeśli mam wypowiedzieć się na temat znajomości przez internet to moje zdanie jest takie.. Tak! Można mieć przyjaciela poznanego w internecie, ale nie jest on "internetowym przyjacielem". Nie ma też "przyjaciół z reala", bo przyjaciele nie dzielą się na takie grupy. Przyjaciel to przyjaciel. Koniec. Oczywiście to jest moje zdanie, nie każdy musi je popierać.
Raczej na tym kończę moją fascynującą notkę na blogu, jeśli macie do mnie więcej pytań, to zadawajcie je w komentarzu, albo po prostu piszcie na mój e-mail: grajewska.ania30@gmail.com
Jeżeli chcielibyście dostawać informacje o najnowszych wpisach, zaobserwujcie tego bloga, za co będę przeogromnie wdzięczna! Z waszej strony to jedno kliknięcie, a bardzo mocno motywuje do dalszej pracy.